<< POSTKULTURA

GRY KOMPUTEROWE

Ten dział został podzielony na kilka części. Na początku mamy linki do działów dotyczących większych projektów gier komputerowych, których akcja nawiązuje do klimatów postapo/postnuke. Mamy nadzieję, że z czasem zapełnimy je materiałami.

  • S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla
  • The Fall: Last Days of Gaia
  • Natomiast poniżej są skróty do informacji zawartych w tym dziale, który dzieli się na trzy części. Pierwsza jest o grach powstałych w oparciu o Fallouta, a druga traktuje ogólnie o grach postnuklearnych w klimacie Fallouta, a trzecia to pozostałe gry w klimatach postnuklearno - postapokaliptycznych. Jeśli uważasz, że brakuje tu jakiejś gry, to koniecznie mailnij do nas na adres podany stronę wcześniej.

  • Gry komputerowe oparte na materiałach z Fallouta
  • Gry postnuklearne w klimacie Fallouta
  • Gry postnuklearne i postapokaliptyczne
  • Gry z elementami "klimatów" ;-)
  • Gry komputerowe oparte na materiałach z Fallouta

    Fallout: TACTICS - Concentration Game

    Jest to bardzo prosta gra zrobiona w technologii Flash. Twoim zadaniem jest odkrywanie ukrytych obrazków, zapamiętywanie co przedstawiają i gdzie są, oraz późniejsze odkrycie dwóch takich samych obrazków w ten sposób by zrobić to w jednej turze (jedna tura to możliwość odkrycia dwóch wizerunków). Mamy 30 tur i im więcej par odkryjemy tym więcej zdobędziemy punktów. Nie jest to może żadna rewelacja, gdyż takich gier jest mnóstwo, ale trzeba przyznać, że wciąż potrafią bawić. :-)

    [ściągnij grę]

    Simon Says

    Jest to kolejna gra zrobione we Flash'u. Pomysł też nie jest nowy, ale jak widać wciąż aktualny. Naszym zadaniem jest powtarzanie w odpowiedniej kolejności kliknięć Simona. Z początku jest to banalnie łatwe, ale im więcej kliknięć musimy zapamiętać tym trudniej jest poprawnie wykonać całą kombinację.

    [ściągnij grę]

    Vault Runner: Fear no robots

    Amatorska gra wykorzystująca grafiki Fallout 2. Naszym zadaniem jest przejście labiryntu, co ułatwić ma nam dynamit, którym możemy niszczyć zabójcze roboty. Długo w grę nie pograłem, gdyż skutecznie zniechęcił mnie fatalny sposób kierowania postacią, która ciągle biegnie i czasem zahacza o ściany tak, że już nie ma szans na ucieczkę przed robotem.

    [ściągnij grę]

    Vault Runner: Rage of the Wasteland (demo)

    Jest to demonstarcyjna wersja mającej się ukazać drugiej wersji Vault Runner'a. Ta część wydaje mi się jeszcze gorsza. Może grafika się poprawiła, gramy w większym oknie oraz wędrujemy po New Reno, ale stary sposób kierowania postacią nadal psuje całą przyjemność z gry. Ponad to, w tej części jest opcja strzelania do wroga (właściwie to do wszystkich mamy strzelać), ale trafienie kogoś to też żadna przyjemność. Aha, pojawiła się ciekawa innowacja. ;-) Nasz bohater poszukuje mieszkańców swojej wioski, czyli jest jakaś historia. Niestety nie widać jej podczas gry... może dlatego, że jest to wersja DEMO.

    [ściągnij grę]




    Gry postnuklearne w klimacie Fallouta

    Fountain of Dreams

    Jeden z dalekich przodków Falloutów. Nie grałem w tą grę na tyle by wiedzieć o co w niej chodzi, ale na pierwszy rzut oka widać, że gra jest w postnuklearnym klimacie i ma wiele cech, które wykorzystał Fallout. Kliknij, by powiekszyć Grafika gry jest bardzo archaiczna ale gdy się przyzwyczaić zaczyna być bardzo ciekawie. :-)

    Wasteland

    Ta gra jest kolejnym przodkiem Falouta i trzeba przyznać jest dość podobna do powyższej, jednak trochę bardziej przypadła mi do gustu. Niestety w tą grę też nie grałem na tyle długo by przekonać Kliknij, by powiększyć się co jest celem naszej przygody, ale na pewno mogę powiedzieć, że ma klimat Fallouta.

    Burntime

    Kolejny przodek Fallouta, ale już nie tak stary jak dwa powyższe. Burntime wyszło około 95 roku na Amigę. W grze wcielamy się w jednego, zbuntowanego mieszkańca pustynnej ameryki, który już dosyć ma mutantów, które myślą... przepraszam, te mutanty nie myślą. Jedynym ich celem jest zabijanie i jedzenie. Wielu postępuje tak jak ty i wyrusza w podróż, jednak z początku wędrówkę będziesz odbywać samotnie walcząc o przetrwanie na zabójczej pustyni. Z biegiem czasu, jak twój bohater zdobędzie większe doświadczenie gra zacznie się rozkręcać, ale... Dużą wadą gry są bugi lub niedociągnięcia, które nie wiem czy kiedykolwiek zostały poprawione, ale można jakoś z nimi grać.







    Gry postnuklearne i postapokaliptyczne

    Transarctica

    Na skutek nadmiernej emisji gazów zatruwających środowisko wytworzył się bardzo niebezpieczny efekt cieplarniany. Ponadto, dziury ozonowe zaczęły gwałtownie się powiększać. Genialni naukowcy postanowili jakoś temu zaradzić i zdetonowali bardzo silne bomby nuklearne na obu biegunach ziemi. Chcieli, by olbrzymie ilości pyłów wyrzuconych w ten sposób w atmosferę choć na chwilę ochroniły powierzchnię planety przed zabójczym promieniowaniem ultrafioletowym oraz mieli zamiar powstrzymać gwałtowny wzrost temperatury. Trzeba przyznać, że udało im się... ale nie do końca. Chmura pyłu rzeczywiście opatuliła Ziemię szczelnym płaszczykiem, ale nie opadła tak jak zakładano i nasza planeta zaczęła w szybkim tempie zamarzać.

    Tak mniej więcej wygląda sytuacja na świecie, ale pewnie zastanawiasz się co Ty tam będziesz robić. Jedno jest pewne, trzeba stopić te wieczne lodowce, ale jak to zrobić? Jeśli uda Ci się poznać tę tajemnicę to daj nam znać - ja grałem w tę grę mnóstwo godzin i już myślałem, że jestem bliski odkrycia wielkiej tajemnicy, gdy okazało się, że nie potrafię rozwikłać tej zagadki. Tak czy inaczej, gra się wspaniale... przynajmniej mnie się bardzo podobało. Dlaczego? Jeszcze nigdy w życiu nie grałem w grę, w której pędzi się gigantycznymi pociągami po lodowych pustkowiach, walczy z innymi pociągami, handluje przeróżnymi towarami, a do tego rozwiązuje się zagadki. Gra jest dość stara bo z aż 93 roku, ale potrafi wciągnąć bardziej niż niejedna najnowsza produkcja. Nie będę się tu dalej nad nią rozwodził, ale dodam jeszcze, że gra posiada sporą dawkę strategii.

    Midwinter

    Wybuchu o sile 10.000 megatonowej bomby wodorowej. Gęste chmury pyłu i ziemi przysłoniły niebo nad całym globem. Z początku uważano, że był to atak nuklearny, ale brak promieniowania uświadomił tym, którzy przeżyli, że był to upadek meteorytu. Temperatura ziemi powoli zaczęła spadać. Kraje wysoko rozwinięte zaczęły pożądliwie spoglądać na urodzajność krajów trzeciego świata. Wybuchły wielkie wojny. Sytuacja nie była jeszcze aż tak zła, gdyż kraje południowe miały ciepły klimat, ale gdy nagle zerwały się wiązania między płytami tektonicznymi uaktywniło się mnóstwo wulkanów, a w atmosferę wyrzucona została kolejna, olbrzymia porcja pyłów i ziemi. W 2056 roku Ameryka Północna pokryta była lodem o grubości 1000 m., a globalna temperatura spadała nadal. Ludzie uciekali wszędzie tam, gdzie dało się przeżyć. Mała grupa ludzi odkryła wyspę, która powstała z Azorów połączonych w skutek licznych erupcji wulkanicznych. Wieść o owej wyspie rozprzestrzeniała się dalej i dalej, aż w 2081 przybił do niej statek pełen uchodźców, którzy nazwali tę zaśnieżoną oazę życia Midwinter (w środku zimy). Jednak niektórym przybyszom nie podobało się, że pierwsi mieszkańcy żyją w lepszych warunkach niż emigranci. Jednym z takich ludzi był generał Masters, który postanowił podbić całą wyspę.

    Sytuacja bardzo ciekawa, prawda? Może nie była to bomba nuklearna, ale mogło tak być. Tak więc mamy kolejną, klimatyczną grę. Trochę zręcznościową, trochę strategiczną, ale na pewno z niezwykłą fabułą.

    Istnieje też "Midwinter 2: Flames of Freedom", która jest kontynuacją pierwszej części gry. Gra powstała niedługo po swojej poprzedniczce, więc grafika jest podobna choć trochę ulepszona.

    Nuclear War

    Jeśli szukacie dobrej rozrywki na kilka godziny... Nie głupiej, a jednocześnie przesiąkniętej humorem, to musicie zagrać w tę grę. Wybieramy swojego przywódcę świata, oczywiście narysowanego tak, że od razu wiadomo o kogo chodzi ;-)), i strzelamy rakietami dalekosiężnymi w przeciwników, którzy wyglądają równie głupio co my. :-) Jeśli inteligentne rakietki już nam się skończyły, a nie mamy czasu na ich wyprodukowanie, to możemy też skorzystać z naszego lotnictwa, które z przyjemnością zrzuci jakąś 100 tonową bombkę na miasto wroga. Co tu dużo mówić, promieniowania co nie miara. :-)) Do tego, jeśli będziemy mieli szczęście, to podczas gry przydarzą nam się różne przypadkowe wydarzenia (random encoun... ekhm... events? :-)).

    Duke Nukem 3D

    Spytacie się "a co ma piernik do wiatraka?" i w zasadzie będziecie mieli rację, ale nie mogłem pominąć tej strzelanki FPP. Spójrzcie na tytuł i na zdjęcie obok. Czy to nie nuklearne?? ;-)
    Poza tym Duke Nukem to cała seria gier z "Diukiem" w roli głównej. Cała historia zaczęła się od zabawnych platwormowych strzelanek "Duke Nukem" i "Duke Nukem 2". Potem powstał "Duke Nukem 3D", który swego czasu mocno konkurował z "Quake'iem", mimo iż nie oferował pełnego środowiska 3D. Obecnie fani DN3D czekają na czwartą część "DN: Forever", ale nie mogą się jej doczekać już od wielu lat. Są w podobnej sytuacji co fani Fallouta, ale chyba jednak lepszej, bo prace nad DN:F na pewno są bardziej zaawansowane niż nad F3.

    Jest jeszcze inne podobieństwo do naszej, fanów Fallouta, sytuacji. My dostaliśmy Fallout Tactics na pocieszenie, a fani Duke'a mogą bawić się w platformówkę 3D o nazwie "Duke Nukem: Manhattan Project".
    Nic dodać nic ująć... Po prostu same podobieństwa. :-)

    Balls of Steel

    Jest to fliper raczej nie postnuklarny, ale znajdziecie tam jeden stół trochę trzymający w klimacie, a konkretnie w klimacie wyżej wymienionego Duka. :-)

    WaterWorld

    Jest to gra strategiczna - RTS. Wcielasz się w postać dowódcy atolu (tak tutaj nazywają się pływające wyspy), a twoim zadaniem będą między innymi ataki na inne "wyspy" w celu zdobywania surowców, oraz obrona swojej bazy. Gra, choć przeminęła niemal bez echa, uznawana jest za jedną z lepszych (i udanych) gier, wykonanych na podstawie filmu. Specjalnie wyreżyserowane sekwencje filmowe dodają grze większego rozmachu, a jaj niezwykłość polegająca choćby na tym, że nie wydobywamy surowców - jeszcze bardziej ją urozmaica.


    Archimedean Dynasty

    Liczne konflikty militarne doprowadziły do atomowego holokaustu. Życie na powierzchni stało się niemożliwe, więc ludzie ukryli się w głębinach oceanicznych. Ci, którym się to udało, zaczęli budować nową cywilizację. Powstały podwodne miasta, fabryki, kopalnie. Świat od tej pory nazywał się Aqua. Niestety ludzie się nie zmieniają i nawet w tym nowym świecie pojawili się terroryści i piraci. Ty wcielasz się w jednego z najemników, którzy za "drobną" opłatą eskortują konwoje, przewożą bogaczy i wykonują tajne misje dla swojej organizacji. Nazywasz się Emerald "Deadeye" Flint i jesteś jednym z najlepszych pilotów łodzi podwodnych.

    Gra ta, to symulacja łodzi podwodnej z elementami przygodowymi. Fabuła jest bardzo wciągająca i, jeśli kochacie gigantyczne batalie podmorski, nie oderwiecie się od monitora ani na sekundę. Gra pochodzi z 96 roku, ale jej grafika 3D jest rewelacyjna i potrafi olśnić nawet dzisiaj (szczególnie filmiki).

    A.D. 2044

    A teraz coś "made in Poland". :-) A.D. 2044 to gra wydana w 1996 przez firmę LK Avalon, a jej fabuła oparta jest na filmie Seksmisja. O co chodzi w grze chyba nie trzeba tłumaczyć. Powiem jedynie to, że gra posiada bardzo ładną grafikę i jest przygodówką z wieloma elementami logicznymi. Poruszanie się polega na tym, że widzimy jakiś ładny obrazek i jeśli możemy iść w jakimś kierunku, to kursor myszy zmienia się w stosowny sposób np. w strzałkę w lewo. Klikamy i widzimy wcześniej przygotowaną animację poruszania się po pomieszczeniu. Gra jest podobna do Myst.

    KK'N'D

    W 2079 roku wybuchła wojna nuklearna. Część ludzi ukryła się w schronach, a pozostali potwornie zmutowali. Gdy poziom promieniowania nieco opadł, szczęściarze ze schronów (my) postanowili wyjść na powierzchnię, a tam natknęli się na mutantów. Rozgorzała wojna o ropę, jedyne dostępne źródło energii.

    Krush, Kill And Destroy to gra strategiczna tocząca się w czasie rzeczywistym, czyli RTS (Real Time Strategy). Wyszła na światło dzienne w roku 1997 i natychmiast zdobyła przychylną opinie prasy. Na tamte czasy miała wyśmienitą grafikę, sporą dawkę humoru i nie przeciętnie inteligentnego gracza komputerowego.

    Gry z elementami "klimatów" ;-)

    Podróż do wnętrza Ziemi

    Kolejna klasyczna gra przygodowa pochodząca z firmy Frogwares, twórców całkiem niezłej przygodówki, pt. The Mystery of the Mummy. Bohaterką gry jest młoda pani fotograf, Ariane, pracująca dla dużego i popularnego magazynu podróżniczego. Ariane wyrusza w podróż, której celem jest powrót na powierzchnię nieświadoma tego, iż odkryje dawno zaginiony świat zamieszkały przez dwie cywilizacje oraz pełen od wieków ukrywanych sekretów.

    Niezaprzeczalnym atutem tej produkcji jest bardzo rozbudowana fabuła, obfitująca w liczne zagadki logiczne, inspirowana klasyczną powieścią Juliusza Verne'a, pt. "Podróż do środka Ziemi". Twórcy gry stworzyli na potrzeby tego tytułu osiem odmiennych światów, cztery podziemne i cztery na powierzchni ziemi, wykorzystując przy tym wysokiej jakości polygonalną grafikę (modele postaci do 3000 polygonów, tekstury w rozdzielczości do 1024x1024, 32 bitowy kolor, antialiasing, dynamiczny system cieni, itp.).


    Jak tak się dobrze przyjrzeć, to można przyjąć założenie, że gatunek gier przygodowych jest jakąś tam okrojoną wersją gatunku cRPG. W obu mamy do czynienia z pewną historią, z którą musimy się zmierzyć, poznać, odkryć. Oba gatunki mają wspólne elementy zręcznościowe i... tu podobieństwa się kończą. W grach przygodowych nie możemy rozwijać umiejętności naszego bohatera - gramy z tym co "natura dała". Baa!!! To nasze umiejętności - spostrzegawczość, zręczność i wiedza są bardzo potrzebne.

    Grą przygodową z jaką ostatnio miałem styczność to "Podróż do wnętrza Ziemi" - tytuł dodany do czasopisma CD Action. Jej akcja - mimo sporych nawiązań do powieści Julesa Verne'a dzieje się w czasach nam współczesnych - a dokładnie to w 2005 roku. Gracz ma możliwość "prowadzenia" jako bohatera - Ariane - panią fotograf, pracującą dla magazynu podróżniczego. Podczas robienia zdjęć na Islandii, Ariane każe pilotowi śmigłowca - którym podróżuje - wylądować koło wygasłego wulkanu. Nagłe obsunięcie skał niszczy śmigłowiec. Pilot znika - nie wiadomo czy w ogóle żyje. Nasza bohaterka bo zabraniu ocalałego ekwipunku postanawia wyjść na otwarty teren przez pobliska szczelinę. Okazuje się jednak, że zamiast na "górę" prowadzi ona w "dół" - do podziemnego świata! I to świata, w którym jest najzwyczajniej w świecie jasno, płyną rzeki (a nawet morza) oraz żyją ludzie.

    [Czytaj całość recenzji]



    Tak na wszelki wypadek... Gier postnuklearnych jest o wiele więcej :-).

    << POSTKULTURA