<< POSTKULTURA

FILMY w klimacie Falloutów

Wybór filmów do tego działu nie jest łatwy. Staraliśmy się dobrać filmy tak, by miały w sobie trochę klimatu spotykanego w Falloutach. Jeśli nie zgadzasz się z jakimś wyborem to trudno ;-), ale jeśli uważasz, że czegoś tu brakuje to daj znać na mail podany stronę wcześniej. Wystarczy tytuł, ale wdzięczni bylibyśmy za jakieś bardziej szczegółowe dane, lub ewentualnie adres do strony o danym filmie.

Aha, jeśli gdzieś brakuje jakichś danych, to pewnie dlatego, że nie mogliśmy ich znaleźć. Ponadto, opisy filmów na ogół pochodzą z różnych czasopism, jednak są też recenzje opracowane przez naszą redakcję, jak i teksty nadesłane przez naszych czytelników.

Część okładek do filmów pochodzi z serwisu FILMWEB.pl

  • Filmy i programy dokumentalne znajdują się w poddziale Filmy dokumentalne.

  • Seriale fabularne znajdują się w poddziale Seriale.

  • Filmy erotyczne/porno znajdziecie w poddziale Filmy erotyczne i pornograficzne.


  • 12 małp
  • 1984
  • Apokalipsa (Omega Doom)
  • Bastion (The Stand)
  • Doomsday
  • Droga przez Piekło (Alley/Survival Run)
  • Dzień w którym zapłonęła Ziemia (The Day the Earth Caught Fire)
  • Głowa do wycierania (Eraserhead)
  • Jestem legendą (I Am Legend)
  • Johnny poszedł na wojnę (Johnny Got His Gun)
  • Mad Max
  • Mad Max 2 (The Road Warrior)
  • Mad Max 3 (Mad Max beyond Thunderdome)
  • Matrix
  • O-Bi, O-Ba, Koniec Cywilizacji
  • Resident Evil: Zagłada (Resident Evil: Extinction)
  • Salut dla zawodnika/Krew Bohaterów (Salute to the Jugger(US)/Blood of Heroes(Australia))
  • Seksmisja
  • Sędzia Dredd (Judge Dredd)
  • Władca Much
  • Wodny świat (Waterworld)
  • Wojna Światów (The War of the Worlds)
  • Wojna Światów - następne stulecie
  • Wysłannik Przyszłości (The Postman/Messenger of The Future)
  • Zima żywych trupów (Winter of the Dead/Kuolleiden talvi)
  • Zombie Strippers
  • 12 małp (Twelve Monkeys)
    Produkcja: USA 1996
    Reżyseria: Terry Giliam
    Obsada: Bruce Willis (James Cole), Jon Seda, Michael Chance, Vernon Campbell, Madeleine Stowe (Dr. Kathryn Railly), Brad Pitt (Jeffrey Goines), Frederick Strother, Frank Gorshin, Simon Jones, Bob Adrian, Bill Raymond
    Zdjęcia: Roger Pratt
    Muzyka:Paul Buckmaster
    Scenariusz: Chris Marker, Janet Peoples, David Webb Peoples
    Czas: 129 min.

    Wirus nieznanego pochodzenia niszczy 99 procent ludzi na ziemi. W przyszłości w roku 2035 atmosfera jest skażona więc ludzie mieszkają pod ziemią i prowadzą [teoretycznie] normalne życie. Bo tak naprawdę wnioskując z pierwszych scen filmu atmosfera nadaje się do życia (widać niedźwiedzia, który nie jest jakimś mutantem ;]).

    Nasz bohater 'James Cole' zostaje zesłany na 'ochotnika' do roku 1996 jednak przez pomyłkę naukowców trafia on do roku 1990 gdzie zostaje przywitany przez policjantów i uznany za szaleńca. Po rozmowie z psychologiem również nie jest za ciekawie jednak udaje mu się uciec z... ale to pozostawię dla was.

    Film jest niesamowity i ma bardzo dobrą fabułę. Zadaniem Jamesa jest odnalezienie próbki wirusa, ale wbrew pozorom jest to bardziej zagmatwane niż mogłoby się wydawać [na początku jak wsponiałem trafia do więzienia, a później do zakładu psychiatrycznego...]. Kolejnym plusem jest świetna obsada Bruce Willis [James Cole], Brad Pitt [Jeffrey Goines] oraz Madeleine Stowe [Dr. Kathryn Railly]. Jeśli chodzi o grę aktorską to Bruce nie pokazał nic nadzwyczajnego... chociaż najprawdopodobniej jest to wina Brada Pitta, który zagrał niesamowicie i stworzył bardzo przekonującą postać [szaleńca oczywiście], która przyćmiła Bruce'a.

    Godny polecenia film przypominający Random Encounter w Fallout 2 gdy nasz bohater cofał się do przeszłości i musiał zniszczyć water chip...

    Zrecenzował Scumgrief

    1984 (Nineteen Eighty Four)
    Produkcja: Wielka Brytania - 1984 (sic!)
    Reżyseria: Michel Radford
    Obsada: John Hurt (Winston Smith), Richard Burton (O'Brine), Suzanna Hamilton (Julia)
    Zdjęcia: Roger Deakins
    Muzyka:Dominic Muldowney
    Pierwowzór scenariusza: George Orwell, "1984" (zobacz w dziale Książki!)
    Czas: 106 min.

    Ekranizacja głośnej powieści George'a Orwella. Jest przyszłość - rok 1984 (Disclaimer: Orwell napisał książkę w latach 1943 ÷ 1944, a wydał w 1949, kiedy wzrastała potęga ZSRR. Lata 80' wydawały się wtedy odległą przyszłością). W totalitarnym państwie Oceanii, gdzie społeczeństwo jest pod stałym nadzorem, wszechobecne ekrany telewizyjne nadają nieustannie ideologiczną propagandę Partii. Życie obywateli jest w 100% podporządkowane państwu, wszelka prywatność jest podejrzana. Zbrodnią jest nie tylko czyn, ale także słowo i myśl - wszyscy są nieustannie obserwowani, a wszechobecni szpiedzy i Kapusie (młodzieżowa organizacja w stylu dawnych harcerzy) donoszą o każdym podejrzanym ruchu Ministerstwu Miłości (organizacji policyjnej, kierującej także torturami). Winston Smith, niższy urzędnik w Departamencie Archiwów, w tajemnicy przed światem prowadzi dziennik, w którym zapisuje swoje wątpliwości, obawy i nienawiść wobec systemu. Uważa, że jest bezpieczny, gdyż wskutek nietypowej architektury pokoju jego teleekran (urządzenie będące zarazem TV jak i kamerą) nie jest w stanie zarejestrować wszystkiego, co robi. Wkrótce poznaje dwoje sprzymierzeńców: atrakcyjną Julię i tajemniczego O'Briena, który wprowadza ich w świat spiskowców, legendarnego Bractwa walczącego z Partią.

    Zrecenzowała Twickle

    Apokalipsa (Omega Doom)
    Produkcja: Słowacja , USA 1996
    Reżyseria: Albert Pyun
    Scenariusz: Albert Pyun, Ed Naha
    Zdjęcia: George Mooradian
    Muzyka: Anthony Riparetti
    Scenografia: Nenad Pecur
    Obsada: Tina Cote (Blackheart-czarne serce), Cynthia Ireland (Ironface), Rorbert Weisser (Head), Shannon Whirry (Zed), Anna Katerina (barmanka), Jill Pierce (Zinc), Rutger Hauer (Omega Doom)
    Czas: 85 min.

    Akcja filmu rozgrywa się w przyszłości. Zniszczoną wybuchami atomowymi Ziemią rządzą cyborgi, które wygrały w walce z gatunkiem ludzkim i opanowały Ziemię. Jeden z nich, przeznaczony do eksterminacji ludzi, Omega Doom, po wypadku staje u boku nielicznych partyzantów, którzy usiłują przywrócić dawny ład...

    Bastion (The Stand)
    Reżyseria: Mick Garris
    Pierwowzór scenariusza: Stephen King, "Bastion" (zobacz w dziale Książki!)
    Scenariusz: Stephen King

    Film nakręcony w formie miniserialu. Podzielony został na 4 części: Pomór, Sny, Zdrada i Bastion.

    Jesteśmy u Kinga, jesteśmy na amerykańskiej prowincji, ale to nie jest seans realistyczny. Dość szybko z opowieści, która w warstwie zewnętrznej przypomina trochę pierwsze sceny słynnego katastroficznego technothrillera "Andromeda znaczy śmierć" wkraczamy w rasowy amerykański film drogi... W kojarzący się z "Twin Peaksem" Lyncha film o duchach, dziwakach i snach... W horror z Diabłem-Krukiem-Człowiekiem w roli głównej. W religijny film o męczennikach, którzy ruszają koncentrycznym marszem na bastion szatana - Las Vegas, by dać się tam ukrzyżować, zbawić siebie i świat...

    Z tajnego wojskowego laboratorium wymyka się nieznacznie tylko zmutowany (podrasowany) wirus zwyczajnej grypy i w błyskawicznym tempie zaczyna zbierać niezwyczajne śmiertelne żniwo. Wojskowi zrazu kłamią, że nic się nie stało, próbują izolować chorych, zamykać teren zarazy, ale to się nie udaje. Prawda przebija się do prasy, do telewizji, wirus zabija także lekarzy i wojskowych. Natomiast nie zabija niektórych izolowanych przez nich osób, paru zamkniętych więźniów, zostawia w spokoju jakąś postrzeloną nimfomankę w małym miasteczku, jakiegoś wioskowego przygłupa, muzyka rockowego na dorobku, przystojnego niemowę, sędziego, malarza, szefa policji, szalonego podpalacza...

    "Bastion" - miniserial telewizyjny nakręcony przez Micka Garrisa wg powieści Stephena Kinga z 1978 roku (wyświetlony z oszałamiającym powodzeniem w maju tego roku przez program ABC amerykańskiej TV), nie lekceważy katastroficznej tradycji. Przeciwnie, reżyser i autor scenariusza w świadomy sposób odwołują się do bogatego fantastycznego dziedzictwa, ale próbują je przekroczyć, rozwinąć. King i Garris proponują widowni film w całym tego słowa znaczeniu apokaliptyczny, w którym zgodnie z Biblią równie ważna jak doświadczenie zniszczeń fizycznych, jest ostateczna rozgrywka między Dobrem i Złem, między zwolennikami Boga i szatana. Nie lekceważąc strony widowiskowej, wizualnej (trupy naznaczone chorobą, wybuchy, akcje wojskowe, zamachy, strzelaniny, kraksy, sceny miłosne czy wreszcie groźne sceny diabelskich przeistoczeń wzięte z rasowego horroru...) koncentrują się twórcy "Bastionu" na walce, na upadkach i wzlotach w dziedzinie ducha. Film ma bardzo wyraźny zaśpiew mitologiczny, więcej nawet - religijny.

    Krytyka amerykańska pisze o "Bastionie" jak o znakomitym horrorze, który podnosi włosy na głowie. To też, choć jest tak raczej z młodym widzem, który widział niewiele. Dla mnie znacznie bardziej przejmujący, rzucający się w oczy niż groza (nie najgorszej próby, ale dawkowana oszczędnie) jest ciąg halucynacyjnych scen niosących ze sobą nie strach, lecz intelektualne zaskoczenie. Zaskakujący jest rytm, w jakim Garris montuje swój film, bardzo muzyczny, z nawrotami, z najazdami i odjazdami kamery z różnych kątów, odsłaniającymi nieoczekiwane perspektywy. Zaskakujące jest, że spora część akcji dzieje się w snach - zwiastowaniach bądź koszmarach, znajdujących potem dopełnienie w rzeczywistości. Fabuła wiąże się luźno, główni, zdawałoby się, bohaterowie, znikają z ekranu na długie kwadranse, akcja skacze, w sensie policyjnej, precyzyjnej intrygi jest jej zresztą niewiele. Nie chodzi tu o fakty, o precyzyjne studium socjotechniczne; chodzi o emocje, o powinności, o obnażające się bezwiednie charaktery - gra nie idzie o sukces, lecz o to, kto ocali duszę.

    Doomsday
    Produkcja: Wielka Brytania 2008
    Reżyseria: Neil Marshall
    Scenariusz: Neil Marshall
    Obsada: Rhona Mitra, Bob Hoskins, Alexander Siddig, Nora-Jane Noone, Malcolm McDowell
    Czas: 105 min.

    Jeśli recenzje na Trzynastym Schronie byłyby opatrzone tytułami, to ta nosiła by nazwę "Obronić Doomsday". Lub też "Jak spieprzyć dobry pomysł na film". Czyli dobrze nie jest.

    Na pierwszy rzut - czyli poprzez materiały promocyjne jakie w przypadku tego filmu były dostępne (także na naszym kanale YouTube - trailer) - wydawać by się mogło, że dostaniemy mocny film osadzony w postapokaliptycznych realiach. Czyli będzie - gdy trzeba to brutalnie, gdy trzeba to ostro. Apetyt widza mógł też zaostrzyć fakt, że za film wzięły się osoby z Wielkiej Brytanii. Czyli hollywoodzkiej sztampie i banalności mówimy NIE!

    A co dostaliśmy? W sumie takiego "cudacznego Frankensteina" - złożonego z klimatów i zapożyczeń znanych z "Mad Maxa", drugiej części "Obcego" oraz "Ucieczki z Nowego Jorku" - czasem wręcz dosłownych. Ale nie to jest problemem tego filmu. Ale od początku.

    [Czytaj całość recenzji]

    © 2008 Zrecenzował Squonk

    Droga przez Piekło (Alley/Survival Run)
    Produkcja: USA 1977
    Reżyseria: Jack Smight
    Obsada: Jan-Michael Vincent, George Peppard, Dominique Sanda, Paul Winfield, Jackie Earle Haley, Kip Niven
    Czas: 91 min.

    Film ten jest adaptacją powieści Rogera Zelaznego pod tym samym tytułem. Świat po III wojnie światowej. W skutek wybuchów jądrowych oś ziemi zmieniła swoje położenie, a Stany Zjednoczone zmieniły się w pustynię, nad którą góruje czerwone i radioaktywnie skażone niebo. Atak nuklearny przeżyło zaledwie kilku weteranów Lotnictwa USA: Denton (George Peppard), Tanner (Jan-Michael Vincent) i Keegan (Paul Winfield). Razem muszą przebyć drogę przez najbardziej skażone i niebezpieczne rejony kraju w nadziei, iż napotkają gdzieś resztki cywilizacji. Film ten jest niestety typowym przykładem kina SF klasy B tworzonego swojego czasu masowo w USA. Polecam wyłącznie najbardziej wytrwałym i odpornym na tandetę miłośnikom gatunku. Z drugiej strony trzeba wziąć pod uwagę rok produkcji. Ciekawostką dla fanów Fallouta może być to, iż bohaterowie w czasie swojej wędrówki napotykają gigantyczne skorpiony, czyżby Radscorpiony? ;)

    Zrecenzował Dudek

    Dzień w którym zapłonęła Ziemia (The Day the Earth Caught Fire)
    Produkcja: Wielka Brytania 1961
    Reżyseria: Val Guest
    Obsada: Leo McKern (Bill Maguire), Reginald Beckwith (Harry), Edward Judd (Peter Stenning), Bernard Braden (News editor), Janet Munro (Jeannie Craig), Renée Asherson (Angela), Michael Goodliffe (Night editor), Gene Anderson (May)
    Zdjęcia: Harry Waxman
    Muzyka:Stanley Black
    Scenariusz: Wolf Mankowitz, Val Guest
    Czas: 98 min.

    Po wypadku spowodowanym jednoczesną detonacją rakiet nuklearnych Stanów Zjednoczonych I Związku Radzieckiego klimat Ziemi strasznie się zmienia. Zbiorniki wodne, oraz tamy zaczynają wysychać. Rząd wreszcie przyznaje, że wypadek spowodował zmianę orbity Ziemi. Jednak prawda jest znacznie gorsza. Na Ziemi wybucha panika, gdy okazuje się, że Ziemia podąża w kierunku Słońca.

    Opis pochodzi z serwisu FILMWEB.pl
    Podesłał go Mrok

    Głowa do wycierania (Eraserhead)
    Produkcja: USA 1977
    Reżyseria: David Lynch
    Obsada: Jack Nance (Henry Spencer), Charlotte Stewart (Mary), Allen Joseph (ojciec Mary), Jeanne Bates (matka Mary), Judith Anna Roberts (piękna dziewczyna)
    Scenografia: Herbert Cardwell
    Zdjęcia: Frederick Elmes
    Muzyka:Fats Waller
    Scenariusz: David Lynch
    Czas: 90 min.

    Film dozwolony od lat 18. Jest to pierwszy film Lyncha. Należy do "midnight movies" - filmów puszczanych tylko w nocy w małych, tanich kinach.

    Miejscem akcji jest Ziemia po wojnie nuklearnej. Wśród ruin żyją szczątki ludzkości starające się bez skutku odbudować cywilizację. Ludzie żyją wśród anomalii takich jak np. upieczone kurczaki ruszające nogami przy obiedzie. Deformacje występują tu wszędzie, dotykają ludzi i zwierząt po równo. Niedobitki ludzi żyją w samotności lub w niewielkich grupkach, wegetując z dnia na dzień. Młody chłopak, Henry Spencer, zakochuje się w sąsiadce, Mary. Jej rodzice są przeciwni temu związkowi, uważają, że młodzi nie powinni mieć dzieci. Dlaczego, dowiadujemy się już wkrótce: Mary rodzi potworka, dziecko przypominające skrzyżowanie człowieka z żółwiem i kurczakiem. Na początku opiekuje się nim, ale wreszcie, zmęczona nieustannym płaczem małego, wraca do rodziców. Nieszczęsny ojciec zostaje sam ze swoim obrzydliwym potomkiem, którym musi się zająć. Jednocześnie próbuje odkryć, kim jest zdeformowana kobieta z jego snów, śpiewająca słodkim głosem piosenkę o raju...

    "Głowa do wycierania (...) rozgrywa się na granicy dwóch światów. Warstwa realistyczna podszyta jest (...) swoistą wariacją na temat wygnania z raju pierwszych ludzi, skazanych na biologiczną wegetację na ziemi. (...) Obecność wśród bohaterów niekształtnych istot, mutantów i chorych psychicznie można uzasadnić - niczym w popularnych komiksach o diabelskim spisku złego władcy - kaprysem bogów.

    Niektórzy interpretatorzy tego filmu sądzą, że obserwujemy na ekranie groteskowy portret człowieka w ostatnim stadium delirium, któremu śni się, że jest torturowany przez obcych. Wolę inne wyjaśnienie. Jesteśmy marionetkami w rękach potworów - mówi Lynch. Na tym polega przewrotne, aczkolwiek banalne przesłanie jego filmu" - pisze recenzent "Kina".

    Zrecenzowała Twickle

    Jestem legendą (I Am Legend)
    Produkcja:USA 2007
    Reżyseria: Francis Lawrence
    Obsada: Will Smith (Robert Neville), Alice Braga (Anna), Salli Richardson (Zoe), Charlie Tahan (Ethan), Dash Mihok, Joanna Numata (Zakażeni), Darrell Foster (Eskortujący żołnierz), Willow Smith (Marley), April Grace (Redaktorka TV)
    Zdjęcia: Andrew Lesnie
    Muzyka: James Newton Howard
    Scenariusz: Akiva Goldsman, Mark Protosevich, na podstawie powieści "Jestem legendą" Richarda Mathesona
    Czas: 100 min.

    Nazywam się Robert Neville. Ocalałem i żyję w Nowym Jorku. Nadaję na wszystkich częstotliwościach AM. Będę na South Street Seaport codziennie w południe. Kiedy Słońce jest najwyżej na niebie. Jeśli tam jesteście... Jeśli ktokolwiek tam jest, mogę zapewnić pożywienie, mogę zapewnić schronienie, mogę zapewnić bezpieczeństwo. Jeśli ktokolwiek tam jest, ktokolwiek, proszę, nie jesteście sami.

    W 2009 roku cudowny lek na raka, którym był zmodyfikowany przez człowieka wirus wymknął się spod kontroli i zmutował. 90% zakażonych umarło, pozostali przemienili się w krwiożercze potwory, a tylko 1% ludzi wykazywał odporność na wirusa (jednym z nich jest Dr Rober Neville). Epicentrum epidemii stanowił Nowy Jork, który natychmiast został objęty kwarantanną. Dr Neville pozostał w mieście, aby szukać szczepionki, która uratuje ludzkość.

    [Czytaj całość recenzji]

    © 2008 Zrecenzował Uqahs


    O tematyce postapokaliptycznej jak o pogodzie - każdy ma jakieś pojęcie. Zwłaszcza gdy chodzi kinematografię - w której wysyp filmów o takiej tematyce obserwujemy od najgorętszego okresu zimnej wojny. Kto mógł (chciał) przekazywał tematykę nuklearnej zagłady w sposób bezpośredni - pozostali twórcy posiłkowali się inwazją istot pozaziemskich, wirusami lub najzwyklejszymi zombiakami.

    W latach 90'ch w kinie zaczyna się renesans kina katastroficznego z elementami postapokalipsy. Na scenę ponownie wkracza ufolstwo (popularność serialu "Z archiwum X"), spadające meteory oraz wirusy. A ostanie lata - już w nowym wieku - pełne są kinowych premier filmowych z "zombiakami" w roli głównej.

    [Czytaj całość recenzji]

    © 2008 Zrecenzował Squonk

    Johnny poszedł na wojnę (Johnny Got His Gun)
    Produkcja: USA 1971
    Reżyseria: Dalton Trumbo
    Scenariusz: Dalton Trumbo
    Obsada: Timothy Bottoms, Donald Sutherland, Jason Robards
    Czas: 111 min.

    Zanim zacznę omawiać film "Johnny poszedł na wojnę", skrobnę parę słów o jego twórcy - Daltonie Trumbo. Przeciętnemu zjadaczowi filmowego chleba, jego nazwisko nic nie powie, lub tez tylko mogło się obić o uszy. Smakoszom i to zarówno kina, ale też zimnowojennych klimatów, czy wreszcie muzyki, nazwisko tego filmowca da wiele informacji.

    Dalton Trumbo był scenarzystą filmowym, a karierę rozpoczął w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Cieniem na jej rozwoju położyły się wydarzenia związane z antykomunistyczną histerią w Stanach Zjednoczonych, która wybuchła pod koniec lat czterdziestych ubiegłego wieku. Samo podejrzenie, że ma się sympatie prokomunistyczne wystarczyły by być już uznanym za komunistę i agenta stalinowskiego ZSRR.

    Całe te polityczne bagno oraz pogrywania "małych i zakompleksionych ludzi o krzywych paluszkach i nóżkach" musiało trafić także do środowiska filmowego. W 1947 roku Dalton Trumbo odmówił udzielenia odpowiedzi na pytanie o swoje sympatie / antypatie komunistyczne, co spowodowało wydanie zakazu pracy w przemyśle filmowym. W 1950 roku trafił na 11 miesięcy do więzienia, zaś po wyjściu z niego udał się na emigrację do Meksyku. Mimo to nadal pisał scenariusze, choć w filmach pojawiały się one podpisane różnymi pseudonimami. Zdjęcie z "czarnej listy" nastąpiło na początku lat sześćdziesiątych, a nazwisko Daltona Trumbo pojawiło się w takich produkcjach jak choćby słynny "Spartakus" Stanleya Kubricka.

    [Czytaj całość recenzji]

    © 2008 Zrecenzował Squonk

    Mad Max
    Produkcja: Australia 1980
    Reżyseria: George Miller
    Obsada: Mel Gibson, Joanne Samuel, Tim Burns, Roger Ward, Huhg Keays-Byrne
    Czas: 90 min.

    Jeden z najsłynniejszych współczesnych filmów science-fiction, pretendujący już dziś do miana klasyki. W niebezpiecznym świecie niedalekiej przyszłości prawomyślny policjant próbuje rozprawić się z bandą groźnych szaleńców. Sugestywne przedstawienie "społeczeństwa rozkładu", znakomicie zrealizowane sekwencje pościgów samochodowych. Film zrealizowany niewielkim nakładem kosztów, stał się jednym z największych przebojów początku lat osiemdziesiątych, powodując szereg naśladownictw i tworząc nowy podgatunek kina fantastycznego.

    Mad Max 2 (The Road Warrior)
    Produkcja: Miller-Kennedy Enterprises - Australia 1982
    Reżyseria: George Miller
    Obsada: Mel Gibson, Emil Minty, Bruce Spence, Virginia Hay
    Czas: 95 min.

    Świat po trzeciej wojnie światowej. Banda wyrzutków atakuje wieżę wydobywczą starając się ukraść zapasy benzyny. Samotny mściciel podejmuje z nimi walkę, chroniąc mieszkańców pobliskiej odsady. Wspaniałe zdjęcia, efektowne popisy kaskaderów. Film zrealizowany z większym rozmachem niż część pierwsza, lecz posiadający mniejszą siłę wyrazu. Tytuł wersji amerykańskiej - "The Road Warrior".

    Cytat z filmu: Moje życie uchodzi, wzrok się mąci. Zostają tylko wspomnienia. Pamiętam czasy chaosu, zburzone marzenie, jałową ziemię... Najwyraźniej pamiętam jednak człowieka, którego nazywaliśmy Max. By pojąć kim był należy cofnąć się w czasy, gdy światem rządziła ropa, zaś na pustyniach wyrastały miasta ze stali. Wszystko to przeminęło. Z niepojętych powodów dwa wielkie wojownicze szczepy ruszyły do walki wyzwalając siłę, która je zmiotła. Bez paliwa były niczym, mieszkały w trzcinowych chatach. Potężne maszyny zakrztusiły się i stanęły. Przywódcy ględzili do upadłego, ale już nic nie mogło powstrzymać zagłady. Świat eksplodował. Miasta runęły. Ruszyła karuzela gwałtu i strachu. Ludzie stali się dla siebie wilkami. Na drogach zapanował koszmar. Przeżyć mogli jedynie bezwzględni łupieżcy. Na drogi ruszyły gangi walczące o cenne paliwo. W tym niszczycielskim wirze, zwykli ludzie stawali się ofiarami przemocy... Tacy jak Max - Wojownik Szos. Stracił wszystko. Stał się cieniem człowieka... Wypalony czerep nękany przez demony przeszłości. Ruszył w pustkowia i właśnie tutaj, w tym przeklętym miejscu, nauczył się żyć na nowo.

    Ciekawostka:
    W Fallout Tactics często możemy zobaczyć obrazek, który jest bardzo podobny do widoku ze wzgórza, z którego Max obserwował ataki na osadę.

    Kliknij, by powiększyć

    Poza tym zwróćcie uwagę na podobieństwo kurtki Max'a na zdjęciu obok do Leather Armor w Falloutach.


    Mad Max 3 (Mad Max beyond Thunderdome)
    Produkcja: Kennedy-Miller Production - Warner Bros - Australia - USA 1985
    Reżyseria: George Miller, George Ogilvie
    Obsada: Mel Gibson, Tina Turner, Helen Buday, Bruce Spence, Rod Zuanic
    Czas: 109 min.

    Najbardziej wystawna część serii. Samotny bohater walczy o życie na dziwnej arenie sportowej, a także ratuje grupę dzieci mieszkających w pustynnej oazie. Wartka, trzymająca w napięciu akcja; udział znanej piosenkarki, Tiny Turner. Uwaga: w wersji kasetowej film nosi tytuł "Mad Max - Świątynia Śmierci".

    Matrix
    Produkcja: USA 1999
    Reżyseria: Andy i Larry Wachowski
    Producent: Joel Silver
    Czas: 136 min.

    MATRIX... Czymże jest ów tytułowy MATRIX? Sam film jest dość ciekawą wizją przyszłości, opowiada o wybrańcu (skąd my to znamy ;-)), który ma wyzwolić ludzi... pewnie zapytacie z czego ma ich wyzwolić. Ano z tytułowego MATRIXA. Wybraniec ten nosi imię Neo, hacker nocą i Thomas Andersen, pracownik znanej firmy komputerowej za dnia. W dzień jest wzorowym obywatelem podczas gdy w nocy na wszystkie możliwe sposoby próbuje odnaleźć człowieka o imieniu Morfeusz i poznać odpowiedz na pytanie: "Czym jest MATRIX?". Pewnej nocy podążając za białym królikiem ;-) spotyka Trinity. Następnego dnia w jego pracy zjawia się troje dziwnych mężczyzn w asyście policji, lecz chwile przed tym kurier dostarcza Panu Andersenowi telefon. Neo ze zdziwieniem stwierdza iż rozmawia z Morfeuszem którego od tak dawna poszukuje... niestety "agenci" pojmali Neo. Bohater budzi się w domu nieświadom czy przesłuchanie było jawą czy snem. W chwile po przebudzeniu odbiera telefon i umawia się z Morfeuszem na spotkanie. Podczas spotkania Morfeusz daje rozmówcy dwie pigułki z informacją iż jeśli zażyje czerwoną pozna prawdę. Neo robi to bez wahania, by po chwili obudzić się w realnym świecie. Po pewnym czasie "rekonwalescencji" Neo dowiaduje się iż świat w którym żył dotychczas był tylko bardzo zaawansowanym programem komputerowym stworzonym po to ażeby zamienić ludzi w baterie, a on sam jest wybrańcem który ma wyzwolić wszystkich ludzi z MATRIXA.

    Akcja w "MATRIXIE" dzieje się w 1999 r. podczas gdy realnie jest gdzieś około 2199r. Film jest jak wspomniałem ciekawą wizją przyszłości. Przewiduje "zniewolenia" ludzi przez maszyny które sami stworzyli A nie zagładę ludzi poprzez wojnę z wykorzystaniem broni masowego rażenia. Poniekąd ten film podejmuje problem dążenia do stworzenia idealnej maszyny, maszyny myślącej, wyciągającej wnioski. Niestety dążenie jest tak "bezmyślne" iż nie przewiduje możliwości zwrócenia się owej maszyny przeciwko ich twórcom. Podsumowując ludzie w MATRIXIE nieświadomi są rzeczywistości, no może niewielka grupka ludzi "wolnych stara się wyzwolić resztę ludzi. Pragną aby ludzie byli tym czym byli kiedyś, a nie tylko "bateriami" dla maszyn które stworzyli. Do wyzwolenia ma doprowadzić wybraniec, Neo, lecz czy mu się to uda? Czy może maszyny znajdą sposób na zniweczenie planów ruchu oporu...?

    Zrecenzował Hammer

    O-Bi, O-Ba, Koniec Cywilizacji
    Produkcja: Polska - 1985
    Reżyseria: Piotr Szulkin
    Obsada: Jerzy Stuhr, Krystyna Janda

    Wojna jądrowa, która ogarnęła Ziemię, nie wyłoniła zwycięzcy. Pod ukrytą w górach betonową kopułą przebywa kilkaset uratowanych osób. Wegetują w koszmarnych warunkach oczekując na cudowne ocalenie przez kosmiczną Arkę, która w rzeczywistości jest tylko wymysłem grupki sprawującej władzę.

    Resident Evil: Zagłada (Resident Evil: Extinction)
    Produkcja: Australia , Francja , Niemcy , USA , Wielka Brytania - 2007
    Reżyseria: Russell Mulcahy
    Scenariusz: Paul W.S. Anderson
    Zdjęcia: David Johnson
    Muzyka: Tyler Bates, Charlie Clouser
    Obsada: Milla Jovovich (Alice), Oded Fehr (Carlos Olivera), Ali Larter (Claire Redfield), Iain Glen (Dr Isaacs / Tyrant), Mike Epps (L.J.), Spencer Locke (Dziewczynka z Kmart), Ashanti (Betty), Gary Hudson (Kapitan Umbrelli)
    Czas: 94 min.

    Resident Evil: Extinction (Resident Evil: Zagłada) to trzecia cześć cyklu dość luźno opartego na serii gier pod tym samym tytułem.

    W pierwszej części w wyniku sabotażu jednego z pracowników korporacji Umbrela w ukrytym pod miastem Raccoon City laboratorium o kryptonimie Ul dochodzi do uwolnienia się wirusa T. Wirus ten zamienia ludzi i zwierzęta w mordercze zombie oraz może wywoływać silne mutacje. Główni bohaterowie mają za zadnie zinfiltrować Ul, zbadać co się stało i wyłączyć główny komputer. Oczywiście po drodze muszą pokonać hordy nieumarłych, byłych pracowników laboratorium.

    Część druga rozgrywa się już w samym Raccoon City. Mieszkańcy zostali zainfekowani wirusem T. Korporacji Umbrela nie udało się zatrzymać wirusa w Ulu i teraz odcinają od świata całe miasto. Jednocześnie wysyłają do niego jednostki specjalne mające opanować sytuację. Gdy próby likwidacji zainfekowanych nie dają rezultatu korporacja porzuca swoich żołnierzy i postanawia wykorzystać miasto jako poligon doświadczalny dla swojego nowego projektu.

    I wreszcie część trzecia. Mimo zniszczenia miasta wirus wydostaje się z obszaru kwarantanny i w ciągu kilku miesięcy rozprzestrzenia się na cały świat. Nie będę zdradzał szczegółów fabuły gdyż film jest w miarę świeży i może ktoś jeszcze zechce go obejrzeć. Warto jednak wspomnieć, iż wirus T ujawnił swoje nieznane właściwości. Mianowicie spowodował wyschnięcie jezior i rzek w skutek czego Ziemia zmieniła się w wielką pustynię.

    [Czytaj całość recenzji]

    © 2008 Zrecenzował Michu

    Salut dla zawodnika/Krew Bohaterów (Salute to the Jugger(US)/Blood of Heroes(Australia))
    Produkcja: Australia 1989
    Reżyseria: David Peoples
    Obsada: Rutger Hauer, Joan Chen, Gandhi McIntyre, Vincent Phillip D'Onofrio, Max Fairchild, Hugh Keays-Byrne, Delroy Lindo, Anna Katarina
    Czas: 90 min.

    Lata po upadku cywilizacji ludzie wegetują na granicy barbarzyństwa. Jedyną rozrywką w okrutnym i ciężkim życiu pozostała brutalna gra (zwana po prostu The Game) będąca połączeniem amerykańskiego footballu i walk gladiatorów. Sallow (Rutger Hauer) kiedyś był jednym z najlepszych - grał w Lidze Red City, będącej marzeniem każdego Juggera (tak właśnie nazywają się zawodnicy), a teraz jest kapitanem małej wioskowej drużyny, która po zdobyciu nowej zawodniczki (Joan Chen) powoli zaczyna odnosić sukcesy. Jak się łatwo domyślić, akcja filmu kończy się powrotem Sallowa i jego drużyny do Red City.

    Film ten naprawdę zasługuję na uwagę i zdecydowanie wybija się ponad poziom klasycznych post-apokaliptycznych filmów SF klasy B, zarówno pod kątem obsady, jak i scenografii czy fabuły. Warto wspomnieć, że reżyser David Peoples jest współautorem scenariuszy do takich filmów jak: Blade Runner czy 12 Małp. W filmie wyraźnie widać inspiracje Mad Maxem 2, co jednak wychodzi mu na dobre. Z ręką na sercu polecam każdemu fanowi post-apokaliptycznego SF, jak dla mnie film ten ma drugie miejsce zaraz po Mad Maxach.

    Zrecenzował Dudek

    Seksmisja
    Produkcja: PRF-ZF "Kadr" - Polska - 1983
    Reżyseria: Juliusz Machulski
    Obsada: Jerzy Stuhr, Olgierd Łukaszewicz, Bożena Stryjkówna, Beata Tyszkiewicz, Wiesław Michnikowski
    Czas: 122 min.

    Poddani hibernacji Maks i Albert budzą się po 50-ciu latach - po katakliźmie wojny nuklearnej - w podziemnej stechnicyzowanej społeczności, złożonej z samych kobiet. Są dla nich obiektami archeologicznymi, ale stanowią zagrożenie erotyczne w świecie, gdzie dzięki dzieworództwu mężczyźni stali się niepotrzebni. Mając do wyboru zmienić płeć lub zginąć, Albert i Maks postanawiają uciekać. Błyskotliwa i finezyjna komedia, mająca ogromne powodzenie w kinach. "Srebrne Lwy Gdańskie" FPFF Gdańsk 1984.

    Sędzia Dredd (Judge Dredd)
    Produkcja: USA 1995
    Reżyseria: Danny Cannon
    Obsada: Sylvester Stallone, Armand Assante, Rob Schneider, Jürgen Prochnow, Max von Sydow
    Czas: 96 min.

    Nastał rok 2139. Wojny atomowe i klęski ekologiczne zmieniły Matkę Ziemię w zdewastowaną i toksyczną planetę. Miasta są przeludnione. Narkotyki i broń można kupić w sklepie na każdej ulicy. Rośnie fala przestępczności. Na gruzach Nowego Jorku powstała wielka metropolia zwana Mega City One. Mieszkańcy bronią się przed chaosem bezprawia ustanawiając radykalny system wymierzania sprawiedliwości. Policja, sądy i prokuratura zjednoczyły swe działania. Kryminalistów i zbrodniarzy ścigają Sędziowie. Kiedy kogoś dopadną wolno im na miejscu go osądzić, wydać wyrok i wymierzyć karę. Jednym z najlepszych strażników jest Sędzia Dredd (Stallone) - bezwzględna perfekcyjna maszyna do likwidacji wyrzutków społeczeństwa. Działalność sędziów nie wszystkim się podoba, dlatego też Dredd zostaje wrobiony w morderstwo i...

    Opis pochodzi z serwisu FILMWEB.pl
    Podesłał go Mrok

    Władca Much
    Produkcja: Wielka Brytania - 1963
    Reżyseria: Peter Brook
    Obsada: James Aubrey (Ralph), Tom Chapin (Jack), Hugh Edwards ("Piggy"), Roy Elwin (Roger), Tom Gaman (Simon)
    Scenografia: Peter Brook
    Zdjęcia: Tom Hollyman, Gerald Fell
    Muzyka: Raymand Leppard
    Pierwowzór scenariusza: William Golding - powieść "Lord of the Flies" (zobacz w dziale Książki!)
    Czas: 92 min.

    Samolot ewakuujący dzieci po wybuchu III wojny światowej ulega katastrofie u brzegów bezludnej wyspy. Wśród ocalałych są wyłącznie chłopcy w wieku od 6 do 12 lat. To cywilizowane, dobrze ułożone dzieci, które wkrótce założą społeczeństwo oparte na prawie przemocy. Mechanizm znikczemnienia jest głęboki i przerażający; gdy w końcu na wyspę przybywają niosący pomoc dorośli, tylko jeden z rozbitków zechce wrócić do dawnego ładu organizacji społecznej.

    Film jest adaptacją głośnej powieści Williama Goldinga, laureata Nagrody Nobla. Uznano, że pisarz zdaje się pokazywać, że demokracja jest wytworem kultury, zaś skłonność do totalitaryzmu jest organiczną częścią ludzkiej natury. Krytycy interpretowali książkę Goldinga i film Petera Brooka wieloznacznie: jako antropologiczną opowieść o konstrukcji społecznej i micie ofiary; jako dzieło o istocie sakralnego morderstwa; jako opowieść o upadku człowieka poprzez wyzbycie się wegetarianizmu i uwikłanie w spożywanie mięsa (od Raju do kultury); widziano w filmie analizę powstawania społeczeństw totalitarnych opartych o lęk; uznawano, że obaj twórcy ujawniają proces pozbywania się tożsamości (symboliczne założenie masek) i uciekania od odpowiedzialności. Pisano także, iż w węższej perspektywie dzieła pokazują, czym jest dziecko jako nieukształtowana osoba i czym jest natura w odniesieniu do pojęcia zła. Golding mówił: "Zawsze odnosiłem wrażenie, że dzieciństwo jest chorobą, z której się wyrasta; że dzieci są chyba skazane na smutek, ponieważ są dziećmi i dopiero w wieku dojrzałym mają szansę jego uniknięcia". Tym samym Golding sytuował dzieci bliżej Natury. J.J. Rousseau widział w Naturze samo dobro, film i powieść zwracają się przeciw utopiom zbudowanym na wierze w pierwotną dobroć natury ludzkiej. "Zrozumiałem - mówi pisarz - ile głupoty tkwi w naiwnej, liberalnej i prawie jak z Rousseau teorii głoszącej, że człowiek jest zdolny do perfekcji, jeśli zostawić go samemu sobie."

    Wodny świat (Waterworld)
    Produkcja: USA 1994
    Reżyseria: Kevin Reynolds
    Producent: Lawrence Gordon
    Obsada: Kevin Costner (Żeglarz), Dennis Hopper, Jeanne Tripplehorn (Helen), Jack Black (Pilot)
    Muzyka:Mark Isham
    Scenariusz: David N. Twohy
    Czas: 130 min.

    W bliżej nieokreślonej przyszłości, po stopnieniu wiecznych lodów na obu biegunach cała ziemia zostaje zalana przez wodę. Ludzie mieszkają w przedziwnych konstrukcjach na wodzie, poruszają się barkami, łodziami. Wierzą jednak, że gdzieś pozostał jeszcze suchy ląd i marzą o dotarciu do tego mitycznego miejsca. Źródłem nadziei jest mała dziewczynka i mapa wytatuowana na jej plecach. Przez przypadek los jej i jej opiekunki Helen zostaje połączony z losem dziwnego mutanta (ma wykształcone skrzela!), handlarza ziemią (najcenniejszym towarem zatopionego świata), który nie ma imienia, jak sam twierdzi, by "śmierć go nie odnalazła". Ale nie tylko oni szukają lądu w Wodnym Świecie.

    Waterworld nie odniósł sukcesu kasowego. Pomimo oryginalnego pomysłu i dobrego wykonania technicznego film raczej rozczarowuje hollywoodzką fabułą i cukierkowym happy endem. Na jego podstawie powstała książka, niestety niewiele lepsza od pierwowzoru.

    Zrecenzowała Twickle

    Wojna Światów (The War of the Worlds)
    Produkcja: USA - 1953
    Reżyseria: Byron Haskin
    Obsada: Gene Barry (Clayton Forrester), Ann Robinson (Sylvia Van Buren), Jack Kruschen (Salvatore Les Tremayne), Houseley Stevenson Jr. (Pomocnik głównego dowódcy)
    Zdjęcia: George Barnes
    Muzyka:Leith Stevensy
    Pierwowzór scenariusza: HG Wells "Wojna światów" (zobacz w dziale Książki!)
    Scenariusz: Barre Lyndon
    Czas: 85 min.

    Historia zagłady cywilizacji ziemskiej zaatakowanej przez kosmitów z Marsa. Mieszkańcy Marsa wyruszają, aby podbić Ziemię. Niszczą przy tym wszystko co staje im na drodze. Broń wymyślona przez ludzi nic nie może im zrobić, wszelkie sposoby ataku zawodzą wobec Marsjan, a żadna ziemska ochrona nie stanowi dla nich przeszkody. Jak się okazuje, Marsjanie mają bardzo prozaiczne cele, dla których podejmują inwazję, to jest konsumpcyjne. Kiedy wydaje się, że już wszystko stracone, pomoc nadchodzi z najmniej spodziewanej strony... Tragedia widziana jest oczami głównego bohatera, który wobec szalejącej zagłady stara się odnaleźć żonę i... przeżyć! Wizja Wellsa, uważanego (tuż obok Verne'a) za ojca Science Fiction, dzisiejszemu widzowi może się wydać mocno naiwna, a temat atakujących kosmitów mocno oklepany (występuje on m.in. w "Dniu Niepodległości" oraz wyśmiewającej "kosmiczne" schematy komedii "Marsjanie Atakują"), jednak zapoznać się warto, bo... to po prostu klasyka. Ponieważ książka jest napisana mało porywającym stylem i dla większości z nas może być ciężka do przetrawienia, warto zapoznać się chociaż z filmem, który w 1954 otrzymał Oscara za efekty specjalne. Warto dodać, że na motywach powieści Wellsa powstała także w 1981 roku rodzima produkcja Piotra Szulkina pt. "Wojna Światów - następne stulecie".

    Zrecenzowała Twickle

    Wojna Światów - następne stulecie
    Produkcja: Polska - 1981
    Reżyseria: Piotr Szulkin
    Obsada: Roman Wilhelmi (Iron Idem), Krystyna Janda (Prostytutka Gea, Żona), Mariusz Dmochowski (Szef stacji tv), Jerzy Stuhr (Adwokat), Marek Walczewski (Rejestrator)
    Zdjęcia: Zygmunt Samosiuk
    Muzyka:Józef Skrzek
    Pierwowzór scenariusza: HG Wells "Wojna światów" (zobacz w dziale Książki!)
    Scenariusz: Piotr Szulkin
    Czas: 102 min.

    Film dozwolony od lat 18. Za czasów PRL należał do tzw. "półkowników" - filmów zakazanych przez cenzurę.

    Akcja filmu rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. 8 grudnia 2000 roku jest dwunastym dniem pobytu Marsjan na Ziemi. Przybysze z Marsa poprzez telewizję i posłusznych im ludzi organizują powszechny obowiązek oddawania krwi na rzecz karłowatych "gości" z Marsa, którzy odżywiają się krwią ludzką. Naczelne hasło brzmi: "To my tworzymy rzeczywistość". W istocie, telewizja narzuca społeczeństwu wszystkie normy i ustala wartości. Iron Idem jest prezenterem jednego z programów do niedawna cenionego za wiarygodność i niezależność. Jego szef wymusza na nim aby w swym programie zachęcał do oddawania krwi dla przybyłych Marsa i odczytywał z uśmiechem na ustach propagandowe zapewnienia o przyjaznych zamiarach Marsjan. Bohater jednocześnie jednak kontestuje wewnętrznie te treści i w końcu rzuca program, traci pracę i przywileje, jego żona zostaje porwana a on wyrzucony z mieszkania. Aby odzyskać żonę decyduje się na zarejestrowanie w punkcie pobierania krwi. Marsjanie odlatują a wraz z tym faktem zmienia się obraz Marsjan przedstawiany przez wszechwładną telewizję...

    Film jest mocno groteskowy, a polskie SF bardzo siermiężne, ale nie o efekty tu chodzi. Jak zwykle u Szulkina, ważniejsze jest uniwersalne przesłanie o roli jednostki, wolności i psychologii społeczeństwa. Film jest bardzo dotkliwą i jednoznaczną aluzją do rzeczywistości początku lat 80-tych. Film należy do tzw. trylogii kosmicznej Szulkina która była cyklem filmów będących aluzjami do rzeczywistości, do układu politycznego i do stosunków między władzą a społeczeństwem.

    Wiadomość: W lutym 2002 w ośrodku kulturalnym Riverside Studios w zachodnim Londynie zainaugurowano dwutygodniowy pokaz filmów zdjętych przez komunistyczną cenzurę w Polsce, Czechosłowacji i na Węgrzech w latach 1948-82. "Wojna światów - następne stulecie" była jednym z nich. Impreza obejmująca 11 filmów oraz pięć pokazów wideo zbiega się z ukazaniem się w druku publikacji "Censorship: A World Encyclopedia" (Światowa Encyklopedia Cenzury) wydanej pod redakcją Dereka Jonesa przez wydawnictwo Fitzroy Dearborn.

    Wysłannik Przyszłości (The Postman. Messenger of The Future)
    Produkcja: TIG Productions dla Warner Bros - USA - 1997
    Reżyseria: Kevin Costner
    Scenariusz: Eric Roth i Brian Helgeland na podstawie powieści Davida Brina
    Zdjęcia: Stephen Windon
    Scenografia: Ida Random
    Montaż: Peter Boyle
    Muzyka: James Newton Howard
    Kostiumy: John Bloomfield
    Obsada: Kevin Costner (posłaniec), Will Patton (Bethelehem), Larenz Tate (Ford Lincoln), Olivia Williams (Abby), James Russo (Idaho), Tom Petty (Mayor)
    Czas: 179 min.

    Jest rok 2013. Na świecie nie ma pokoju, pozostał jedynie chaos, przemoc i bezprawie. Ostatnia wojna zniszczyła dorobek wszystkich cywilizacji. Nie zostało dosłownie nic. Przestały istnieć państwa, fabryki, domy, komunikacja i telefony. Świat cofnął się do zamierzchłych czasów. Zapanowały gwałt i przemoc. Na dawnym obszarze Stanów Zjednoczonych rządzi samozwańczy generał Bethlehem i jego armia bandytów. Zależy im na tym, by ludzie żyli z dala od siebie, zastraszeni, by nikomu nie przyszło do głowy naprawianie tego zburzonego świata. Jednak na podporządkowanych generałowi terenach od pewnego czasu błąka się samotny mężczyzna - czasem udaje mu się znaleźć schronienie i pożywienie w którejś z położonych tu osad, zazwyczaj jednak jest przepędzany. Pewnego dnia na bezkresnym pustkowiu, mężczyzna znajduje porzucony samochód pocztowy, w nim torbę z listami i mundur listonosza. Wpada na pomysł, by rozwieźć pozostawioną tu korespondencję do jej adresatów. Posłańca przynoszącego wiadomości z dawnego i lepszego świata zapewne nikt nie przepędzi...

    Zima żywych trupów (Winter of the Dead/Kuolleiden talvi)
    Produkcja: Finlandia - 2005
    Reżyseria: Markus Heiskanen
    Muzyka: Matias Puumala
    Obsada: Pasi Martikainen (Toni), Kirsti Savola (Marika), Antti Riuttanen (Risto), Teemu Salonen (Kylähullu)
    Czas: 36 min.

    Dzisiaj przed Wami rozpościera się recenzja filmu postapokaliptycznego ale filmu postapokaliptycznego innego niż większość tego typu produkcji ;-). Bo moi drodzy nie jest to SF ani film sensacyjny, jest to... horror!

    Tak horror co może was zaciekawić jeśli do tej pory nie spotkaliście się z horrorem należącym do "subgatunku" filmowego, który opowiada o walce ludzi o przetrwanie w realiach dopiero co zakończonej wojny atomowej. Druga rzecz, która wyróżnia tą produkcję na tle innych postapokaliptych filmów jest fakt, że pochodzi ona z Finlandii - kraju który raczej kojarzy się nam z posiadaną przez nas komórką i pewną wódką, a nie koniecznie z kinematografią w szczególności tą postnuklearną ;-).

    Winter of the Dead jest produkcją całkowicie amatorską... Tak, tak, to film amatorski ale zanim przestaniecie czytać recenzje ze względu na to, że film amatorski równa się dla was "kiepski film - którego nawet patykiem nie wolno tykać" - nie róbcie tego, lecz przeczytajcie ją do końca. Bo ta produkcja na tle wszelkiego rodzaju amatorskich dzieł filmowych, a w szczególności amatorskich filmów grozy prezentuje się zadziwiająco dobrze i jest niezwykle interesująca. O czym opowiada dokładnie ten 35 minutowy film? Opowiada o żywych trupach które powstały z grobu w jednym, jedynym tylko celu - w celu konsumpcji mięsa żywych ludzi...

    [Czytaj całość recenzji]

    © 2007 Zrecenzował KeniG

    Zombie Strippers
    Produkcja: USA - 2008
    Reżyseria: Jay Lee
    Scenariusz: Jay Lee
    Zdjęcia: Jay Lee
    Muzyka: Billy White Acre
    Obsada: Robert Englund (Ian Essko), Jenna Jameson (Kat), Roxy Saint (Lillith), Joey Medina (Paco ), Shamron Moore (Jeannie), Penny Drake (Sox), Jennifer Holland (Jessy)
    Czas: 94 min.

    Na siłę, wbrew mojej własnej woli, związany, zakneblowany i pozostawiony przed monitorem.... - i te sprawy - tak mógłbym się tłumaczyć, gdyby ktoś zapytał mnie, czemu obejrzałem ten film. "Zombie strippers" to nie tylko tytuł produkcji, wbrew pozorom wcale nie niskobudżetowej, ale zarazem te dwa słowa to właściwie jedyne powody dla których ktokolwiek chciałby obejrzeć ten film. No, ewentualnie można by też doszukać się trzeciego, jakim jest humor. I na tym się kończy lista atutów, ale nie niniejsza recenzja. Pozostało jeszcze zadecydować, czy jest to przede wszystkim film bardziej o zombie, czy o striptizie, lekki horror z elementami komedii czy komedia z elementami tandetnego horroru. Bierzmy się zatem do dzieła. Czy mówiłem już, że jedną z głównych ról odgrywa Jenna Jamesom?

    [Czytaj całość recenzji]

    © 2008 Zrecenzował Ulyssaeir


    Atomic Jurneys: Welcome to Ground Zero (dokument)
    The Atomic Café (dokument)
    A Boy and His Dog
    The Day After (stworzony dla telewizji)
    Nukes in Space: The Rainbow Bombs (dokument)
    On the Beach (1959)
    On the Beach (2000 miniserial)
    Stephen King's The Stand (miniserial)
    Threads (stworzony dla telewizji)
    Trinity And Beyond: The Atomic Bomb Movie (dokument)
    W podziemiach planety małp
    Equilibrium

    << POSTKULTURA