Dział na opisy bądź recenzje książek poruszających zagadnienia "klimatów" od bardziej naukowej strony. Nie ma obaw - nie wszystko co odnosi się do nauki od razu musi być nudnym podręcznikiem, którego nie przeczytali nawet jego autorzy. Jednak poszerzanie swoich horyzontów myślowych wymaga trochę wysiłku, i dla takich osób jest też ten dział.

Książka Leszka Adamczewskiego "Pierwszy błysk. Tajemnica hitlerowskiej broni jądrowej" nie udziela jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy hitlerowskie Niemcy były już w posiadaniu czy tylko o jeden krok, od wybudowania broni jądrowej.
Dlaczego?
Nie da się łatwo odpowiedzieć na to pytanie bez zrozumienia całego kontekstu programu atomowego hitlerowskich Niemiec. W tych pracach brało udział wielu naukowców z ogromnym dorobkiem z zakresu badań nad promieniotwórczością czy budową cząstek. Laureaci Nagrody Nobla jak Werner Heisenberg, Otto Hahn oraz szeroka rzesza mniej utytułowanych, wywodzącą się z tej samej niemieckiej szkoły fizyki co Albert Einstein czy Max Planck. Nie wszyscy z nich, baa, zdecydowana większość nie miała nic wspólnego z pseudonaukowymi maniakami w rodzaju Josefa Mengele. Swoją pracę wykonywali z czystej fascynacji nauką, możliwościami prowadzenia badań, wreszcie nawet dlatego, że ówczesne Niemcy były ich państwem. Dopiero poznanie prawdziwych skutków działania broni atomowej, po zrzuceniu jej na japońskie miasta sprawiło, pojawienie się typowej dla wielu Niemców amnezji i wyparcia się swoich dokonań. Jeśli jakieś badania były nawet prowadzone, to tylko nad cywilnym wykorzystaniem rozpadu atomowego - po wojnie twierdził ten czy inny, z Heisenbergiem na czele.
| ⇒ Menu | © 2010 Squonk |

Jaki sens ma umieszczanie w zasobach Schronu recenzji o historii alternatywnej wyjaśnił wyczerpująco Squonk. Zainteresowanych odsyłam do "Dylematów historii", nie ma sensu się powtarzać. A jaki sens ma umieszczanie kolejnej recenzji, kolejnej książki o zbliżonej tematyce?
Po pierwsze, jest to zupełnie inna książka - pisana dla innych czytelników i w innym celu. Po drugie, zawsze warto przyjrzeć się początkom jakiegoś zjawiska, sposobu myślenia. Kontynuatorzy nierzadko spłycają, wulgaryzują myśl prekursora, próbując jak najszybciej i najefektowniej wyeksploatować nowoodkryte, dziewicze tereny. To od berlińskiego seminarium (1983/84) prowadzonego przez prof. A. Demandta, filozofa i historyka starożytności, zaczęto - początkowo z oporami - uznawać historię kontrfaktyczną za pełnoprawną część nauki i dydaktyki historii, a nie dziedzinę spekulacji filozoficznej czy literackiej. Po trzecie wreszcie, widzę praktyczne korzyści dla ambitnych autorów budujących literackie, alternatywne rzeczywistości. Dla nich ta praca może być źródłem inspiracji i weryfikacji własnych koncepcji. Może pomóc utrzymać fantazję na wodzy i nadać jej walor prawdopodobieństwa. A że nie jest nowa? Zapewniam - nie straciła na aktualności. Takie książki się nie starzeją.
| ⇒ Menu | © 2010 Jerzy |

Ekobójstwo - termin, którego użył autor do określenia tematu książki, to nic innego jak ekoapokalipsa. W tej pracy znajdziemy analizę licznych, lokalnych (jeszcze) ekokryzysów. Zakres czasowy i przestrzenny tej analizy jest imponujący. J. Diamond prezentuje w sensownym porządku wybrane starannie przykłady ze wszystkich kontynentów, od starożytności po współczesność. Potężne cywilizacje i niewielkie plemiona. Kryzysy zakończone klęską i uwieńczone sukcesem umożliwiającym przeżycie.
Mamy więc w książce preapo, apo i postapo z ekologicznym komponentem. Autor zdaje sobie rzecz jasna sprawę z tego, że istnieją inne (np. czysto polityczne) możliwości upadku, ale ze względu na cel pracy świadomie je pomija. Tym wprost wyrażanym celem jest określenie znaczenia różnych czynników podejrzewanych o doprowadzanie społeczeństw do takich kryzysów/upadków, po to, by można było uniknąć nadciągającej (już globalnej) ekoapokalipsy.
| ⇒ Menu | © 2010 Jerzy |

W ostatnich latach coraz większą popularnością wśród czytelników, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej, cieszy się tak zwana historia kontrfaktyczna. Wbrew pozorom nie jest to tylko zabawa intelektualna. Uprawia ją w gruncie rzeczy każdy historyk, chociaż niewielu się do tego otwarcie przyznaje. Nie tworząc sobie alternatywnej wizji wydarzeń, uczeni nie mogliby przecież formułować żadnych ocen, a bez nich literatura historyczna sprowadzałaby się do nudnego i jałowego kronikarstwa. Analiza wielu możliwych wariantów biegu dziejów ułatwia wyodrębnienie zdarzeń rzeczywiście przełomowych, które zmieniły los świata.
Przedstawiamy Czytelnikom kilkadziesiąt takich właśnie rozwiązań alternatywnych. Staraliśmy się je dobrać tak, by powstał z nich krótki przegląd wybranych "punktów przełomowych" - momentów w dziejach świata i Polski, które zadecydowały o tym, że świat i Polska wyglądają dziś tak jak wyglądają. Wydaje nam się, że może to pomóc Czytelnikom w zrozumieniu genezy rzeczywistości, w jakiej żyją, a przy okazji dostarczyć im trochę rozrywki.
Autorami tej książki są dwaj znani historycy (Wieczorkiewicz i Urbański) oraz dziennikarz radiowej "Trójki" (Ekiert). Słowo "historyk" może czasem kojarzyć się z nudnym belfrem, wertującym pożółkłe książki i opowiadający n-ty raz z rzędu o bitwie pod Cedynią i Grunwaldem. Jednak autorzy tej książki takimi nie są. Pawła Wieczorkiewicza a przede wszystkim Marka Urbańskiego cechuje ostrość i wyrazistość języka i nie uciekanie w poprawność polityczną, która w nadmiarze potrafi zafałszować obraz rzeczy. O klasie obu panów można się przekonać słuchając "Trójki", gdzie przekomarzają się bądź walczą na argumenty, ciekawie i ze swadą przedstawiają ważne (lub mniej) wydarzenia z historii Polski i świata. Owa książka jest pokłosiem cyklu audycji "Co by było gdyby...", w której panowie historycy wespół z redaktorem "Trójki" omawiali hipotetyczne warianty następstw różnych przełomowych zdarzeń historycznych.
| ⇒ Menu | © 2006 Squonk |

Książka, a właściwie skrypt Politechniki Gdańskiej "Odnawialne źródła energii. Przykłady obliczeniowe" jest małym objętościowo, ale obfitym w treść kompendium wiedzy na temat odnawialnych źródeł energii. W skrypcie zawarto informacje na temat energii wód, wiatru, słońca, a także garść wiedzy o kotłach gazowych. Szczególnie dużo miejsca poświecono najbardziej dostępnym dla indywidualnego użytkownika metodom pozyskiwania energii odnawialnej w postaci kolektorów słonecznych, ogniw fotowoltaicznych, biogazu oraz przede wszystkim pomp ciepła. Gdy zachodzi taka potrzeba, pojawiają się wzory, wykresy czy tabele w przejrzysty sposób umiejscawiające zagadnienie na polu techniki. Drugą połowę skryptu zajmują przykłady obliczeniowe związane z parametrami cieplnymi budynku oraz konkretnymi układami przetwarzania energii odnawialnej. Smakosze takiej problematyki mogą zmierzyć się zadaniami, których garść została umieszczona na końcu skryptu.
Mimo oficjalnego charakteru, "Odnawialne źródła energii. Przykłady obliczeniowe" są przystępną i zrozumiałą publikacją, pozwalającą każdemu zapoznać się z praktycznym wykorzystywaniem energii odnawialnej. 
| ⇒ Menu | © 2009 Opisał Squonk |

Od wybuchu Drugiej Wojny Światowej minęło już 70 lat. Odchodzą pokolenia, które brały w niej udział, odchodzą bezpośredni świadkowie wielu wydarzeń z tego strasznego okresu. Polska - państwo, które chyba najbardziej ucierpiało podczas jej trwania - do dziś nie otrzęsło z wszystkich wojennych pozostałości. Dynamiczna rozbudowa osiedli, nowe drogi, obwodnice miejskie, modernizacja infrastruktury kanalizacyjno - telekomunikacyjnej i co rusz z ziemi są wydobywane lotnicze bomby, pociski, miny czy inne niewypały. Także w centrach miast, które niekiedy mogą kryć bardziej "przyjaznych" ludziom świadków tamtych dni.
Przykładem takiego miasta jest Szczecin - do wieków zamieszkiwany przez ludność niemiecką, który po 1945 roku został przyłączony do ziem polskich. Bunkry i schrony przeciwlotnicze to oczywiście norma wojennego czasu, gdy zachodni alianci z coraz większym impetem niszczyli hitlerowski potencjał. Ale także fabryki ulokowane poza miastem w umocnionych strukturach - takich miejsc w Szczecinie jest wiele. Opisuje je wydana na kredowym papierze z kolorowymi zdjęciami broszura-przewodnik Tajemnice Szczecina. W krótkich rozdziałach zostały opisane wszystkie lokacje, z którym każdy smakosz klimatów postapokaliptycznych powinien się zapoznać. Czego w niej brak? Przede wszystkim mapki oraz uporządkowania pod kątem dostępności miejsc (np. w odległości od dworca PKP) jakie ta broszura opisuje. Jednak dzięki niej śmiało zaliczymy Szczecin do grupy miast/rejonów umocnionych takich jak Wrocław, MRU czy półwysep helski. 
| ⇒ Menu | © 2010 Opisał Squonk |

To wyjątkowa pozycja na księgarskim rynku, gdyż łączy w sobie historię rozwoju broni palnej z początków średniowiecza do czasów współczesnych, oraz opis metod leczenia ran i obrażeń ciała ludzkiego nią zadaną. Autorzy, chirurdzy wojskowi ppłk dr n. med. Andrzej Obara oraz ppłk dr n. med. Mirosław Dziekiewicz połączyli w jedną całość wiedzę z zagadnień "medialnie" od siebie krańcowo sprzecznych. Bo któż z nas zacieszając, jak prawdziwy facet z jajami (kobieta też) klimaty wojskowe jak broń czy uzbrojenie zastanawia się jak bolała by rana zadana takimi zabawkami? A znowuż kto normalny zaczytuje się w podręcznikach do chirurgii? No za wyjątkiem studentów medycyny oczywiście ;-).
Wreszcie to książka godna polecenia fanatykom uprawiania radosnego gejmingu, oraz przeciwnikom tegoż, skupionym pod różnymi religijno-rodzinnymi sztandarami. Bo żeby było jasne - granie w pełne brutalności i okrucieństwa gry komputerowe, jak choćby w Fallouta 3 nie jest złe samo w sobie. Staje się takie dopiero wtedy, kiedy grając wyłączamy myślenie. To książka tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Prawdziwych twardzieli :-) 
| ⇒ Menu | © 2009 Opisał Squonk |